fbpx
Jak wyznaczać granice w związku?
Jak wyznaczać granice w związku?

Umiejętność wyznaczania i pilnowania granic to właściwie praca na całe życie. Bo przede wszystkim to jest praca nad samym sobą każdego z partnerów z osobna, ale też razem. W poprzednim artykule pisałam o tym czym są granice, dlaczego z nimi jest tak trudno i określałam jak można w związku funkcjonować w zależności od tego, jaki schemat został w nas zapisany. W tej części podzielę się tym, co można robić, by dbać o zdrowe granice w relacjach w zależności od tego, jaki mamy osobisty styl funkcjonowania, ale też co można robić wspólnie.

Jak pilnować granic w związku?

Jak pisała Szymborska „tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono”. Będąc w relacjach z drugim człowiekiem nam często się wydaje, że postąpilibyśmy w określony sposób, jednak okazuje się, że gdy przychodzi nam się z czymś mierzyć robimy inaczej niż sami byśmy się spodziewali. Im bliższa relacja tym więcej zranień może się pojawić, ale im bliższa relacja tym bardziej powinniśmy dbać i sprawdzać regularnie, czy nie naruszamy wzajemnie swoich granic.

Budowanie wspólnego kraju

Pamiętacie metaforę Państwa. Załóżmy teraz, że Polska ma się połączyć z Czechami. To choć jesteśmy krajami, które mają do siebie bliżej niż np. z Niemcami pewnie ze względów historycznych to jednak nie oznacza to, że teraz kiedy nasze kraje miałyby się połączyć to będziemy funkcjonować na zasadach, którymi do tej pory funkcjonowaliśmy. Przecież te nasze kraje miały swoje zasady, zwyczaje, prawa, podobnie jak my. My też z naszych rodzin przynosimy różne rzeczy o których mówiłam tutaj.

A teraz wyobraź sobie, że wraz z drugą połówką macie własny ląd, na którym możecie sami ustalać zasady działania. Dzielicie się obowiązkami i nadajecie sobie uprawnienia – zgodnie z tym, co Wam pasuje.

I teraz nie chodzi o to, aby się wzajemnie przekonać, że coś jest lepsze, a co jest gorsze, czyli kłócić się o rację, bardziej chodzi o to, by wspólnie umieć rozmawiać i zacząć tworzyć nowy kawałek państwa na wspólnych zasadach z uwzględnieniem dotychczasowych praw i zasad. Inaczej mówiąc chodziłoby o to, aby przestać wchodzić w emocjonalną walkę o to, jak ustalić i zarządzać, by nie wchodzić też do opisanego w poprzednim artykule podziemia, ale żeby wziąć odpowiedzialność za siebie, skontaktować się z potrzebami, uczyć się je określać i wyrażać  w sposób budujący, a nie niszczący relację.

Rozmowa o granicach w praktyce

Gdy podejmujemy temat granic – warto jest pamiętać o kilku zasadach. Pomyślałam, że do tego przyda się krótka instrukcja. Jeśli się z nią zapoznasz i ją wdrożysz, to – przy chęci obu stron związku do współdziałania w budowaniu harmonii – prawdopodobnie uda Wam się dojść do porozumienia w kwestiach, które dotąd mogły wywoływać konflikty.

  • Nie mówię, co TY masz zrobić np. dobrze byłoby żebyś …, powinieneś…, oczekuję, że… itp.
  • Mówię o tym, co JA chce, potrzebuję np. dla mnie ważne byłoby…, chciałabym… co ty na to?
  • Sprawdzam, jak druga połowa reaguje na moją propozycję druga połowa, jak jest jej z tym, co o tym sądzi, czy się zgadza itd.
  • Traktuję drugą połówkę jak lustro, w którym możemy się przejrzeć. Tak więc podejmując jakieś działanie słucham odpowiedzi, jak drugiej połówce jest z moim działaniem, bez urażania się z akceptacją, że uczę się siebie i drugiego człowieka.
  • W każdej sytuacji traktuję drugą połówkę z szacunkiem, dając jej prawo do innego zdania.
  • W przypadkach, gdy nie możemy dojść do zgody – szukamy kompromisu i go wdrażamy.

Powyższe zasady naprawdę działają, choć w niektórych sytuacjach trudno je wdrożyć. Szczególnie, że oboje jesteście w tej relacji równi. Żadne z Was nie rządzi.

Czego unikać w rozmowach o granicach

Jedną z podstawowych zasad jest unikanie rozkazywania. Jeśli rozmowa ma być konstruktywna, nie możesz wyjść do partnera ze stwierdzeniem: „powiem Ci, czego ja potrzebuję, a ty się teraz w to wpisz”.

Konieczne jest nauczenie się pogodzenia ze stratą. Z tym, że ktoś ze względu na swoje granice może nam odmówić. Ważne jest uczenie się przyjmowania tej odmowy. To, że ktoś się z nami nie zgodził, nie uderza w NAS. Nie oznacza, że ktoś NAS nie chce, dlatego, że nie ma w nim zgody na przesunięcie granicy w jednej dziedzinie w taki sposób, który nam pasuje. Potrzebne jest odklejanie się, że to nie o mnie, tylko o tym drugim, że to informacja o jego potrzebach o jego granicach, a nie o tym, jaka jestem czy nie, czy jestem przyjęty czy nie. I tak, może mi być trudno, przykro i trzeba sobie na te uczucia pozwolić i o nich też ważne by rozmawiać, ale bez nacisku, że „skoro mi tak źle, to może jednak coś z tym zrobisz”, albo „skoro Ci tak źle, to ja się jednak zgodzę” NIE!

Uczenie się mówienia o potrzebach, o emocjach o granicach (czym kompleksowo zajmujemy się tu, co łatwe nie jest. I kiedy się tego uczymy, to musimy dawać sobie prawo, że będzie nam to różnie wychodzić. Raz lepiej, raz gorzej, czasem w sposób przesadzony, nadmierny i przekraczający granice innych.

Jak sobie radzić z trudnymi tematami?

Newralgiczne punkty warto omawiać na początku związku. Są w nas takie obszary, które być może nie ulegają negocjacji, warto je sobie rozeznać, czasami są to np. miejsce zamieszkania, decyzje o dziecku, uprawianie sportów ekstremalnych itd. Nie czekać, że może jakoś się to rozwiąże, że ktoś zmieni zdanie. NIE! Uzgodnić trzeba to na wstępie, to pozwoli nam uchronić się od angażowania się co coś, co być może nie ma przyszłości, albo żeby przyszłość miało wymaga bardzo dużego naruszenia granicy i to są decyzje opłakane w skutkach.

Za każdym razem musimy sprawdzać, czy w drugiej połówce jest na coś zgoda. NIE narzucać np. jak Ci z tym jest, co o tym sądzisz, co Ty na to, czy się zgodzisz, a nie „a może jednak…”, „a wiesz mi tak zależy, może się zastanowisz” (i mówisz to 50 raz).

W dobrych relacjach uczymy się podejmować ryzyko utraty drugiej osoby, które sobie wyobrażamy, bo albo utracimy kogoś, albo siebie, jeśli nie stawiamy granic. Używać złości, która nie rani – w taki sposób, by coś budowała, a nie niszczyła.

Ważne jest spotykać się po środku i pamiętać, że granice są płynne i mogą zmieniać się z czasem, tak jak my się zmieniamy. Nie są ustanowione raz na zawsze.  Powyżej to są działania, które warto podejmować RAZEM, a co można robić oddzielnie?

Jak dbać o granice może osoba nadmiernie się dopasowująca?

Często takie osoby mówią „nie mogę” zamiast „nie chcę”. Różnica jest taka, że w pierwszym przypadku mówimy nie mogę i daję taką ewentualność, że jakby się coś zmieniło, to może bym mogła, że może nie mogę, ale bym chciał itd. W drugiej sytuacji mówię wprost o sobie i to jest trudniejsze, bo całą odpowiedzialność i ewentualną złość drugiej połowy muszą przyjąć na siebie.

Narażaj się na złość, nie bój się jej. On jest Ci potrzebna, ważna, potrzebujesz jej by Cię chroniła. Jeśli trudno Ci z poczuciem winy, które potem może się pojawić znajdź kogoś kto Ci potowarzyszy w tym trudzie.

Jeśli jesteś osobą delikatną, która raczej nigdy nie wyraża złości, to jest duże prawdopodobieństwo, że jak już jej użyjesz to wcale nie będzie to agresywne, bo zwykle takie osoby potrafią powiedzieć to tak, że jest to delikatne. Oczywiście warto sprawdzać, co dzieje się po drugiej stronie, ale pamiętajmy, że jeśli dotąd tego nie robiliśmy, to możemy początkowo spotkać się z szokiem u drugiej osoby, który nie jest o tym, że nasz sposób postawienia granicy, wyrażenia potrzeby, czy złości był nieodpowiedni, tylko o tym, że ta osoba jest zdziwiona, bo do tej pory funkcjonowało to nieco inaczej.

Gdy zdarzy się, że jednak pozwoliliśmy na to, że nasze granice zostały przekroczone bądźmy łagodni dla siebie, praktykujmy to, by nie stosować samobiczowania, tylko ważne jest cieszenie się z tego, że nam się coś udało, że podjęliśmy próbę, że powiedzieliśmy zamiast o kimś, to coś o sobie. To ćwiczenie, jak mięśni na siłowni i wymaga czasu, by się to ukształtowało.

Jak dbać o granice może osoba przekraczająca granice innych?

Najważniejsze jest nauczenie się rozpoznawania sytuacji, w których przekraczamy granice innych. Pomaga w tym słuchanie tego, jakie komunikaty dostajemy od drugiej osoby.

Gdy spotykamy się z odmową – warto zajrzeć wgłąb siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie „o co mi chodzi, kiedy przekraczam czyjeś granice, na czym mi zależy?”

Gdy już dowiesz się, że w określony sposób przekraczasz granice drugiej strony, szukaj sposobów na to, by powiedzieć to inaczej. Miej uważność na to, że forsowanie swoich spraw jest o mnie, że w ten sposób być może próbuję skontrolować sytuację, po to by uchronić się przed bliskością, przed zależnością, przed wejściem w bliższą relację, odsłonięciem się i zaryzykowaniem odrzucenia, czasami jest to o władzy i tym, że bez kontroli nie jesteśmy w stanie żyć, ale należy nad tym pracować, bo wtedy innym też będzie trudno żyć z nami.

Jeśli trudno Ci znaleźć łagodne komunikaty – skorzystaj z bezpłatnego ebooka Sztuka rozmowy z partnerem, daję w nim konkretne przykłady i ćwiczenia, które wspierają zdrowe stawianie granic.

Warto brać odpowiedzialność, przepraszać i uczyć się, korygować a czasem korzystać z wsparcia drugiej osoby, na przykład psychoterapeuty, gdy problem jest naprawdę trudny.

Niezwykle istotne jest dbanie o granice w relacji od samego początku, im szybciej to zrobimy, tym mniej zranień w związku. Im szybciej zajmiemy się tym jak wyrażać złość, a tym samym jak wyrażać te granice w sposób, który jest dbający o siebie i o tego drugiego, a co za tym idzie o związek tym łatwiejsze będzie nasze życie ze sobą i do tego Was zachęcam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny dla innych użytkowników. Pola wymagane oznaczone są znakiem *