Dziecko, jako sposób na kryzys w związku
Dziecko, jako sposób na kryzys w związku

Czy dziecko może być fundamentem związku? Czy to ono ma decydować o tym, że ktoś jest razem? A może kiedy pojawia się kryzys w związku to powinno pojawić się dziecko?

Może te pytania, szokują, bulwersują, dziwią. Jednak sytuacja wcale nie jest taka rzadka. Jest kilka takich sytuacji, w których para ma przekonanie, że dziecko będzie lekarstwem na kryzys w związku.

Trudna decyzja

Wyobraź sobie sytuację, że dwoje ludzi jest już ze sobą kilka ładnych lat, ich związek jest burzliwy, są razem, rozstają się, potem znów wracają do siebie. Jest duża niestabilność, trudno im podjąć decyzję o małżeństwie, choć może nawet jedno z nich o tym od dawna marzy, ale strach, że im się nie uda jest bardzo duży.

Postanawiają, że jeśli pojawi się dziecko to będzie lepiej, będą się mniej kłócić. Wierzą, że dziecko będzie spajać ich relację i umacniać. Przecież mnóstwo jest historii wokół o tym, że kiedy pojawia się dziecko, to jest to wielkie szczęście nie tylko dla pary, ale dla całej rodziny.

Kryzys w związku a wyjątkowe macierzyństwo

Pary, które mają dzieci często mówią, jakie wyjątkowe momenty ich spotkały, kiedy urodziło im się potomstwo. Dla wielu osób wbrew ogólnemu przekonaniu wspólny poród staje się czymś, co mocno spaja związek i są to niezwykłe chwile, które pamiętają już zawsze.

Przekaz z mediów społecznościowych, jaki jest do nas kierowany o tym, jak cudowne i usłane różami jest macierzyństwo bombarduje nas każdego dnia. Oczywiście, że macierzyństwo przynosi ogrom radości, ale też mnóstwo wątpliwości, obaw i trudności. Często już o nich się tak chętnie publicznie nie mówi. Skoro więc świat pokazuje, jak jest cudownie mieć dziecko, a najlepiej dwoje i psa to dlaczego więc nie spróbować?

Decyzja, przypadek, sytuacja…

Niekiedy pary wspólnie podejmują decyzję o tym, aby dziecko się pojawiło z nadzieją, że coś się między nimi zmieni. Innym razem to sytuacja, kiedy dziecko nie jest planowane, ale skoro już się pojawiło, a my właściwie mieliśmy się rozstać, to warto dla tego dziecka spróbować. Jeszcze innym razem to może być sytuacja, w której to kobieta poza udziałem mężczyzny planuje ciążę, mimo, że on tego nie chce. Jednak jej niepewność, co do tego, czy z nią będzie, czy odejdzie jest tak silna, że postanawia coś z tym zrobić. Czasem to wpływ rodziców i otoczenia, bo przecież to naturalna kolej rzeczy, że z czasem dziecko powinno się pojawić. Jakie są konsekwencje takich decyzji? Czy one cementują związek? Sprawiają, że para zbliża się do siebie? A co później dzieje się z tym dzieckiem?

Konsekwencje „ratowania” związku

Gdyby się w to zagłębić, to już teraz w tych przykładach widać jedno – koncentracja na dziecku jest tak silna, że dziecko to zaczyna być w pewnym sensie naznaczone. Jeszcze zanim pojawi się na świecie przypisuje mu się niezwykłą moc – złączenia dwojga ludzi, którzy sami nie potrafią być razem. Dla których bycie we dwoje jest dość trudne.

Dziecko - sposób na kryzys w związku

Trzeba to wyraźnie powiedzieć, że przypisywanie takich cech dziecku, nawet nieświadomie – to pułapka. Po pierwsze, ono nie ma takiej mocy. Po drugie, bo wiąże się to z olbrzymimi konsekwencjami dla dziecka, a po trzecie to się nigdy nie udaje, gdy związek ma się oprzeć tylko na dziecku. Oczywiście nieplanowane ciąże nie są rzadkością i często są początkiem dalszego poważnego bycia razem. Jednak udaje się to wtedy, gdy para nie obciąża dziecka odpowiedzialnością za to, jak ułoży się ich relacja. Dzieje się tak wtedy, gdy para zaczyna działać sama.

Dziecko sposobem na kryzys w związku

Kiedy jednak para żyje pomysłem, że to po pojawieniu dziecka magicznie się coś zmieni – jest w błędzie. Niczego nieświadome dziecko zaczyna czuć w pewnym momencie presję. Widzi ono, że kiedy jest – rodzice są razem i są ze sobą zgodni. Kiedy to nie wystarcza nieświadomie zaczyna szukać mocniejszych sposobów na złączenie rodziców, może generować objawy.

Od najłagodniejszych do bardziej tragicznych w skutkach, bo im dłużej to trwa, tym większe napięcie w dziecku. Dziecko samo nie jest w stanie sobie poradzić z tym poradzić. Kiedy parze trudno jest mimo pojawienia się dziecka dogadać, to ich dziecko zaczyna czuć się winne. Może nie potrafi tego nazwać, ale przeżywa siebie, jako niewystarczające, jako nie dość dobre, by rodzina mogła być razem.

To ogromne uwikłanie i obciążenie dziecka, ogromne koszty emocjonalne, które ono ponosi.

Solidny fundament

Jeśli Ty i Twoja druga połówka chcecie być razem warto zadbać najpierw o siebie. Nauczyć się bycia razem, budowania solidnych fundamentów, na których związek będzie mógł długo i stabilnie stać.

Te fundamenty muszą być solidne. Tak, aby przy większych zawirowaniach z zewnątrz, różnych warunkach atmosferycznych, burzach, wichurach, huraganach, powodziach, suszach związek mógł dalej trwać. By związek przy pierwszych podmuchach wiatru mógł dalej trwać, trzeba mieć pewność, że cała budowla stabilnie stoi.

Dziecko jest kruchą istotą, niewinną, maleńką, w jaki sposób ma utrzymać tak wielki „budynek”?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny dla innych użytkowników. Pola wymagane oznaczone są znakiem *