Jak prowadzić kłótnie przy dziecku
Jak prowadzić kłótnie przy dziecku

Rodzice często przychodzą do gabinetu psychologicznego z pytaniem: jak nie skrzywdzić dziecka tym, że się kłócimy? Dość często ma to miejsce w sytuacjach okołorozwodowych albo jeśli nastąpił znaczący kryzys w związku. Czasem dorośli starają się ukrywać przed dzieckiem konflikt, który jest między nimi. Przynosi to efekt odwrotny od zamierzonego, a złe emocje urastają do niebotycznych rozmiarów. Jak sobie z tym poradzić i jak prowadzić kłótnie przy dziecku?

Czy kryzys w związku można ukryć przed dzieckiem?

Rodzina wiedząca jak mądrze prowadzić kłótnie przy dziecku

Dziecko ma wytężone zmysły i z łatwością łączy ze sobą drobne detale świadczące o tym, że między jego rodzicami nastał lub zbliża się kryzys.

Uczący się świata mały człowiek podchodzi do wielu spraw bardziej emocjonalnie, niż otaczający go dorośli. Na bazie tego, co czuje i jak swoim zachowaniem wpływa na innych – buduje swoje modele postępowania.

Gdy coś przed nim ukrywamy – z pewnością to odkryje. Dzieci są bowiem empatyczne, a każde ukrywanie wymaga ciągłego pilnowania się, by aby na pewno tajemnica nie została odkryta. To rodzi wiele stresu, którego nie sposób zauważyć.

Dobrej kłótni i opiekowania się emocjami dziecka i swoimi można się nauczyć. Dziecko powinno doświadczyć tego, że konflikt jest elementem życia, czymś tak oczywistym, czasem nawet potrzebnym. W nawiązaniu do tego artykułu serdecznie zachęcam też do przeczytania artykułu Jak rozmawiać w związku – czyli rzecz o słuchaniu.

Kłótnia przy dziecku a nauka bycia w konflikcie

Dom dziecka jest najlepszym miejscem do tego, by nauczyć się bycia w konflikcie. Co to właściwie znaczy? Chodzi o to, by dziecko doświadczyło takich sytuacji, że można być w konflikcie i to nie kończy relacji, że relacja dalej trwa. Dzieci, które widzą kłócących się rodziców muszą też widzieć rodziców, którzy się godzą. Potrzebny jest do tego jakiś komentarz.

Obserwując kłótnie rodziców oczywiście jednocześnie się uczą tego modelu kłótni. W związku z tym, jeśli któryś z partnerów używa wulgaryzmów, obraża, krytykuje, albo milczy obraża się i unika rozmowy, albo nie odzywa się kilka dni to nie powinno nikogo dziwić dziecko, które w konflikcie wśród rówieśników zaczyna zachowywać się dokładnie tak samo. Taki dostaje wzór.

Ono nie wymyśli innego sposobu rozwiązywania trudności. To rodzice są dają informację o tym, jak się kłócić. Dobrze jest też pamiętać, że nie ochronimy dzieci  przed całym złem tego świata. Dziecko spotka w życiu wiele trudnych sytuacji i dobrze, by wzór jak sobie z nimi radzić miało już w domu. Z kłótni dziecko wynosi jeszcze lekcję, że różnice między ludźmi są normalne.

Widzi to, że rodzice mogą się nie zgadzać, ale mają względem siebie szacunek, są siebie ciekawi i uważni, chcą znać potrzeby drugiej osoby. Oczywiście jest to możliwe, kiedy para jest w stanie rozpoznawać swoje uczucia, panować nad nimi i rozmawiać o nich. Co oczywiście nie jest łatwe, bo nikt nigdy nas tego nie uczył, a teraz się okazuje, że mamy nauczyć tego nasze dziecko.

Dzieci szybko się uczą zachowań, które łagodzą konflikty

Kłótnie przy dziecku powinny kończyć się wsparciem go.

Wyobraź sobie młode małżeństwo, które podczas porannego szykowania się do pracy prowadzi kłótnie przy dziecku o jakąś drobną rzecz. Dziecko zaczyna się bać, zaczyna płakać. Para przestaje się kłócić i zaczyna się zajmować dzieckiem, uspokaja je, odwraca uwagę, sytuacja na moment się wycisza.

Gdy dziecko się uspokaja para wraca do swojej burzliwej dyskusji. Co ponownie dzieje się z dzieckiem? Znów zaczyna płakać i historia zatacza krąg.

Czego uczy się dziecko? Tego, że ma wpływ na kłótnie rodziców, że ma taką moc, by je powstrzymać. A teraz w miejsce „kłótni” możesz wstawić np. rozwód, a słowo „płacz” zastąpić bólami brzucha, myślami samobójczymi, lękami. Jak widać objaw, który dziecko generuje nawet nieświadomie, może bardzo wiele zdziałać. Często zatrzymuje przy sobie rodziców i przedłuża ich związek…

Niestety – działania dziecka nigdy nie rozwiązują faktycznych problemów, które są między rodzicami. Trwanie przy sobie, ze względu na miłość do potomka, potrafi utrwalić poczucie krzywdy i traktowania związku, jak pułapki.

Czy kłótnia może być pożyteczna?

Oczywiście cenne jest jeśli dziecko nie jest zostawione same sobie za ściana, ważne jest, kiedy rodzice są w stanie dać mu uwagę, wytłumaczyć, co się zadziało, powiedzieć, np. „Dorośli czasami kłócą się tak, jak i dzieci. Nie znaczy to, że się nie kocham, czy nie lubimy, próbujemy się teraz jakoś dogadać i mam nadzieję, że nam się niedługo to uda. To nie jest Twoja wina”.

Gdy dziecko natomiast mówi o swoich emocjach w związku z kłótnią, np. „nie lubię jak się kłócicie” warto zauważyć emocje dziecka mówiąc np. „musiałeś się przestraszyć”, „wiem, jakie to może być dla Ciebie trudne, mi też nie jest przyjemnie”, „cieszę się, że mówisz mi o tym, jak tobie z tym jest”. To, czego warto unikać to stwierdzenia typu „widzisz, to przez Ciebie dziecko płacze”, „to Twoja wina, zrób coś”.

Dobrej kłótni oraz opiekowania się emocjami dziecka i swoimi można się nauczyć. Dziecko powinno doświadczyć tego, że konflikt jest elementem życia, czymś oczywistym, a czasem nawet potrzebnym. Dom rodzinny dziecka jest najlepszym miejscem do tego, by nauczyło się ono być w konflikcie.

Co to właściwie znaczy? Chodzi o to, by dziecko doświadczyło takich sytuacji, że można być w konflikcie i to nie kończy relacji, że relacja dalej trwa. Dzieci, które widzą kłócących się rodziców muszą też widzieć rodziców, którzy się godzą.

Mechanizm wyjścia z konfliktu i powrót do normalności – jest modelem zachowania, które przydaje się w każdym wymiarze życia.

Kłótnie przy dziecku sposobem na naukę radzenia sobie z konfliktem

Obserwując kłótnie przy dziecku, uczy się ono prezentowanego przez nich modelu wychodzenia z konfliktu. Gdy słyszy wulgaryzmy, wzajemne obrażanie się partnerów, krytykę, albo ucieczkę w milczenie i unikanie rozmowy – przenosi to samo na własne konflikty z rówieśnikami.

Często zachowując się dokładnie tak samo, jak mama i tato. Taki dostaje wzór. Ono nie wymyśli innego sposobu rozwiązywania trudności. To rodzice dostarczają mu informację o tym, jak należy się kłócić. Są jego naturalnym autorytetem.

Dziecko spotka w życiu wiele trudnych sytuacji. Poradzi sobie z nimi lepiej, gdy już w domu otrzyma wzór na ich rozwiązanie. Kłótnie pozwalają dziecku nauczyć się też tego, że różnice między ludźmi są normalne. Widzi, że rodzice mogą się ze sobą nie zgadzać, ale mają względem siebie szacunek, są siebie ciekawi i uważni, chcą znać potrzeby drugiej osoby.

Oczywiście jest to możliwe, kiedy para jest w stanie rozpoznawać swoje uczucia, panować nad nimi i rozmawiać o nich. Oczywiście – nie jest łatwe, bo większości z nas nikt nigdy tego nie uczył. Gdy stajemy się rodzicami nagle okazuje się, że powinniśmy nauczyć tego nasze dziecko. Zamiast wpadać w panikę warto pomyśleć, w jaki sposób możemy się za to zabrać.

Kłótnie przy dziecku niekoniecznie muszą być czymś złym

Kłótnie przy dziecku – jak robić to mądrze?

Oczywiście dziecko nie powinno być zostawione same sobie za ścianą. Ważne jest poświęcanie mu uwagi. W trudnych momentach warto wytłumaczyć mu, co się zadziało. Powiedz np. „Dorośli czasami kłócą się tak, jak i dzieci. Nie znaczy to, że się nie kochamy, czy nie lubimy, próbujemy się teraz jakoś dogadać i mam nadzieję, że nam się niedługo to uda. To nie jest Twoja wina”.

Dzięki takim słowom dziecko wie, że jest traktowane jako osoba, która zasługuje na wyjaśnienie także tego, co trudne.

Gdy dziecko mówi o swoich emocjach w związku z kłótnią, np. „nie lubię jak się kłócicie” warto zauważyć jego emocje i powiedzieć np. „musiałeś się przestraszyć”, „wiem, jakie to może być dla Ciebie trudne, mi też nie jest przyjemnie”, „cieszę się, że mówisz mi o tym, jak tobie z tym jest”. To, czego warto unikać to stwierdzenia typu „widzisz, to przez Ciebie dziecko płacze”, „to Twoja wina, zrób coś”.

Kłótnia może być wartością, bo jest okazją do tego, by uczyć dzieci przeżywania wszystkich emocji, także tych mniej wygodnych i mniej komfortowych. Często właśnie wypełniona emocjami dyskusja daje szansę na to, by nauczyć dzieci sobie z nimi radzić.

W rozmowie z dzieckiem pamiętajmy, by dopasowywać komunikację do ich wieku, a równocześnie od najwcześniejszych lat traktować je poważnie. A może wśród Was jest ktoś, kto wypracował już ze swoimi dziećmi metody zdrowego komunikowania o kłótniach i chciałby się tym podzielić? Zachęcam do komentowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny dla innych użytkowników. Pola wymagane oznaczone są znakiem *