fbpx

Wstępem do terapii par, jest zawsze konsultacja. Na pierwszym spotkaniu terapeuta zbiera informację o trudnościach i sprawdza motywację do pracy u obojga partnerów. Próbujemy ustalić, co jest trudnością i co można z tym zrobić. Szukamy wspólnego celu. Zwykle umawiamy się na kolejne 2-3 wizyty konsultacyjne w celu zabrania informacji i poznania problemu. Potem wspólnie podejmujemy decyzję, czy każdy ma gotowość do pracy.

Rozpoczęcie terapii indywidualnej zawsze poprzedzają spotkania konsultacyjne – około 3 spotkań. Podczas tych spotkań omawiamy na czym polega trudność, czy wymaga terapii, omawiamy również kontrakt terapeutyczny – a więc zbiór zasad, które będę obowiązywały podczas naszych spotkań terapeutę i pacjenta. Ustalamy również cel terapii.

Nie każdy pacjent potrzebuje terapii i nie każdy problem wymaga terapii. Właśnie po to, są konsultację, by móc wspólnie to określić. Czasem korzystamy ze spotkań, które mają charakter wsparcia, a nie charakter terapeutyczny.

Przyjmujemy, że w parze podobnie jak w rodzinie w myśl terapii systemowej wszystko dzieje się cyrkularnie. Tak więc działania jednaj osoby  wpływają na drugą, co wywołuje zmianę. Nikogo nie możemy zmusić do tego, by podjął terapię. Jeśli ktoś nie chce spróbować przyjść nawet na pierwszą wizytę, by sprawdzić, czy taka forma kontaktu mogłaby być pomocna, to być może informacja o tym, że ta osoba nie jest jeszcze gotowa na taką prace. W takiej sytuacji pracujemy z tą osobom, która ma największą motywację do zmiany. Jednak wtedy jest to praca skoncentrowana na tej jednej osobie, często w kontekście rodziny, partnera, grupy społecznej, ale przede wszystkim wewnętrznych uwarunkowań i trudności danej osoby. W takiej sytuacji terapia nie jest po to, by zmieniać osobę, której na spotkaniu nie ma.

Sesje par odbywają się co 1-2 tygodnie, chyba, że para razem z terapeutą zdecydują inaczej. Terapia indywidualna to spotkania co tygodniowe po 50 minut.

To trudne pytania i zależy od wielu czynników. Od regularności spotkań, motywacji do pracy, złożoności problemu i potrzeb i oczekiwań, co do takich spotkań. Dla jednych  jest to czasem kilka konsultacji wyjaśniających bieżącą trudność, dla innych to bardzo długi wielomiesięczny proces.

W każdym momencie. Jednak zawsze ważne jest, aby „nie uciekać z terapii”, nie zrywać kontaktu smsem, czy bez informacji. Zachęcam do tego, aby dać sobie czas na pożegnanie, omówienie tego, co się zadziało, że chcę rezygnować. Często te spotkania zamykające mogą dać wiele informacji o sobie i o tym, co takiego robią w relacji, że chcę się z niej właśnie teraz wycofać. Na spotkaniach kończących omawiamy to i to osoba korzystająca z terapii zadecyduje, czy chce jednak kontynuować terapię, czy ją zakończyć, mając tę nową wiedzę.